Witaj u mnie!
Hej wszystkim!

Dzisiaj post za który zabierałam się już tak długo, że wstyd.
Póki mały jeszcze siedzi w brzuszku postanowiłam wykorzystać ten czas i post napisać, bo nie wiem jak to będzie po urodzeniu... :) 

Kiedyś już wspominałam na blogu coś na temat zmian jakie planuje w sypialni - TUTAJ
 Nie wszystko się udało zrealizować, chciałam chwilowo tylko ogarnąć mniej więcej ten pokój w którym znalazł się kącik dziecka. Pozbyć się paskudnego fioletu na ścianach, powiesić firanki, wstawić dla nas łóżko, żeby skończyć ze spaniem na materacu. 
Na chwilę obecną to co widzę kiedy wchodzę do sypialni mnie zadowala. 
Nie jest to jednak sypialnia marzeń. 
Mimo wszystko liczę, że kiedyś uda się wyprosić z niej biurko, łóżeczko. 
Na miejscu wnęki powstanie szafa pod zabudowę, 
bo chwilowo budżet na działania domowe został wyczerpany. 
I tak udało mi się zrobić więcej niż początkowo zakładałam :) 

Przeglądając zdjęcia pamiętajcie, że to co widzicie to nie jest efekt końcowy. 
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że przyda się coś powiesić na ścianie, że naprawdę za jakiś czas potrzebne będą lampy, ale nie wszystko na raz.
Małymi kroczkami i będziemy za jakiś czas "w domu" :)

Hej hej!
Przynoszę Wam dzisiaj na zakończenie świątecznego sezonu post o mojej przygodzie z robieniem samemu drewnianych gwiazd :)
Temat miał się ukazać przed świętami, ale nie dałam rady, więc niosę go dzisiaj, bo teraz gwiazdki są na topie przez cały rok (koce,pościele, kubki itp:) )

Jakiś czas temu zostałam namówiona do tego by zrobić post zrób to sam. 
Na początku się przeraziłam, miałam wyciąć coś z drewna, sama, a z wyrzynarką i innymi tego typu sprzętami miałam nie wiele wspólnego. Ale zgodziłam się, bo lubię wyzwania. 
Udało mi się wypożyczyć wyrzynarkę i szlifierkę. 
Kupiłam deski i do dzieła...


UWAGA: Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale w ciemnym warsztacie nie było warunków na piękną sesję :))

KROK 1

Potrzebujemy deskę i wzór gwiazdy (ja akurat miałam taką w domu, więc ją zabrałam, ale równie dobrze możecie sobie zrobić szablon gwiazdy i go odrysować. Wyjdzie na to samo :) 

KROK 2

Bierzemy wyrzynarkę i wycinamy. 
Wszyscy, którzy boją się tego typu sprzętu (sama miałam wiele obaw). 
Zapewniam, że to fajna zabawa i przyjemność. Nic trudnego :) 

 Ja miałam do wykonania 25 sztuk plus jeszcze kilka na własny użytek :) Poszło szybko i sprawnie.

KROK 3
Wycięte gwiazdy szlifujemy, albo grubym papierem ściernym, albo szlifierką.
Następnie musimy je pomalować...
Farby jakich użyłam to akrylowa Bondex oraz pyłek Dekoral.

 

Nie zrobiłam zdjęć z malowania, bo niestety aparat chwilowo zastrajkował i nie chciał współpracować :) 

Część gwiazd jest biała, część jest dodatkowo pokryta gwiezdnym pyłkiem. 
Daje to bardzo fajny efekt. Wykorzystałam srebrny pył, ale mam jeszcze złoty/ miedziany i zastanawiam się do czego do użyć. Kusi :))

Tak wyglądają w naszym salonie:


A od 2 tygodni nasz salon zmienił swój wygląd. Spełniło się moje marzenie na 2014 rok i na sam koniec wreszcie postawiłam na swoim i mam pięknego białego Ektorpa, a do tego jeszcze podnóżek.
Zrobiło się ciepło i przytulnie ;)

 
 
 

No i jeszcze porównanie :)

 2013/2014


2015


Mam nadzieję, że święta były dla Was radosne i miłe :)
 W tym nowym 2015 roku życzę Wam wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, odwagi do tego by nie bać się nowych wyzwań i dużo dużo zdrowia, bo to bardzo bardzo ważne!

Z noworocznymi uściskami




Witajcie
przedświąteczne porządki jeszcze u mnie trwają. 
Przy okazji czas odkurzyć bloga, na którym mnie tak dawno nie było. 
Miałam małe problemy zdrowotne, ale powód jak widzicie jest bardzo przyjemny... 
Słodka istotka pojawi się na świecie z końcem kwietnia/początkiem maja. Od samego początku daje mi w kość. Nie obyło się bez kilku dni w szpitalu, była też jedna nocna wizyta karetki pogotowia, 
ale teraz mamy już za sobą 50% i wszystko idzie ku dobremu :) 
Druga ciąża nie jest dla mnie tak łaskawa jak pierwsza ...


Dzisiaj wybieramy się po choinkę. Wieczorem wielkie ubieranie i pieczenie pierniczków. 
Magiczny czas.
W najbliższych dniach postaram się wrzucić post o metamorfozie jaka zaszła w naszym salonie.
Wreszcie udało mi się namówić ukochanego na wymianę kanapy na pięknego białego Ektorpa.
Teraz mogłabym już nie wychodzić z salonu :) 

A prezenty ... jesteśmy jeszcze w proszku. Jedyne co mamy to prezent dla Zosi. 
Namiot tipi (zdjęcie instagram), piękny łapacz snów MoiMili i małe dodatki z Radosnej Fabryki.
Jestem zakochana. 
Jak dobrze, że w Polsce są tak kreatywne osoby, które robią takie piękne rzeczy. 
Same zobaczcie!


 


Miłego świątecznego zamieszania!
 I do usłyszenia jeszcze przed pierwszą gwiazdką :)

Namiot: MoiMili
Łapacz snów: MoiMili
Gwiazdki:  Radosna Fabryka


uściski!