Witaj u mnie!
Po tym co zobaczycie poniżej już dawno nie został nawet mały ślad.
Miałam Wam wrzucić zdjęcia po których pobiegniecie do sklepu po biszkopty i mascarpone, 
ale właśnie wtedy się okazało, że na blogu bałagan, więc dałam sobie spokój.
A tak apropo...
jak Wam się podoba nowa odsłona Scandinavian Home? :)
Ja jestem zachwycona. Wreszcie blog ma ręce i nogi.
Przepis z jakiego korzystałam to ten:
KWESTIA SMAKU- TIRAMISU
 
 
W przepisie żółtka powinny być ubite na prawie białą, puszystą masę hmm mi tak nie wyszło. 
Wręcz przeciwnie. 
Ale nie zraziłam się, robiłam wszystko dalej tak jak w przepisie i wyszło mega pyszne!
 
Już kiedyś na blogu podawałam przepis na tiramisu. 
Więc teraz mała korekta- ten przepis jest lepszy niż poprzedni :) 
 
Wczoraj miałam też wizytę u lekarza. No i niestety, 
czeka mnie 3 tygodnie leżenia, bo mały pcha się na świat. 
Trzeba troszkę zwolnić tępo. 
Potwierdziło się, że będzie chłopiec.
Waży już całe 1500kg, fika w brzuchu jak szalony, a to sprawia, że ja sama nie mogę się już doczekać kiedy będzie już z nami. Do tej pory tak jak w pierwszej ciąży omijamy rozstępy szerokim łukiem i mam nadzieję, że tak już zostanie i nic mi na ostatnią chwilę nie wyskoczy ;))
Na wadze plus 8 kg, więc nie ma tragedii. Chyba nie pobiję mojego +17kg z pierwszej ciąży.
Oby, bo od maja do lata bardzo krótka droga, a człowiek chciałby w tych krótkich kieckach jakoś wyglądać.
Rozglądam się za wózkiem, nie wiem sama czego chce, bo wybór jest ogromny.
Jutro czeka mnie w domu malowanie, przestawianie... a ja mam leżeć.
Cudownie :)
Ale wykorzystam ten niespodziewany urlop i będę sobie leżeć i leżeć. A co...
 
Dzień na wsi to frajda dla Zosi na całego.
Dla Zosi i dla mamy.
Bo nie ma przecież nic lepszego w taki upał, jak bieganie po skoszonej trawie na bosaka, basen rozłożony w ogrodzie, który cudownie nas ochłodzi kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota.

Tego mi właśnie brakuje w mieście. Za tym najbardziej tęsknie i do tego w moim życiu zmierzam, żeby kiedyś mieć coś takiego na co dzień. Bo przyznam się szczerze, że jestem przecież dzieckiem wsi i nic tego nie zmieni. 
I lubię bardzo miasto, na tzw. koniec świata, żeby mieszkać też się nie nadaje. 
Dlatego nie pogardziłabym mieszkaniem w pięknym domu na spokojnym osiedlu w mieście- 
ale jakby na wsi :) 
Liczę, że są tu tacy co to czytają i rozumieją, dlatego zapraszam Was na fotorelacją z wiejskich harców :)


 Ogródek babci/mamy, a w nim mnóstwo pyszności!
Truskawki, poziomki, porzeczki prosto z krzaka. Proszę! Co za stragan.Wszystko za darmo.

  


Pyszności znikały w mgnieniu oka :))




I znalazła się wolna chwila na zrobienie kilku zdjęć.
Bo lubię sobie bardzo ustawiać te wszystkie cuda i pstrykać.
Zawsze wychodzą pięknie na zdjęciach.
Takie te Green Gateowe skorupki mają fotogeniczne mordki :) 


 Kochani, najmniejsza puszka z zestawu Summer jest po prostu cudowna!!!
 Moim zdaniem najpiękniejsza z wszystkich trzech. 
Może ten rozmiar sprawia, że ma w sobie tyle uroku? 
Skradła moje serce! 



 A herbatki jak prawdziwe gwiazdy akrobacji ustawiają się jedna na drugiej!
Rywalizują, która ma lepszy smak.
Czy faktycznie na prowadzeniu jest VANILLA LEMON TEA z trawą cytrynową? :)
A może wolicie RHUBARB SPTIZER TEA, czyli rabarbarowe orzeźwienie?
Jest jeszcze cała w gwiazdy TROPICAL STAR TEA  z kokosem i ananasem.



Prawie zapomniałam o COCONUT FRUIT TEA z bananem, mango, wiórkami kokosowymi.


 A już wkrótce w sklepie znajdziecie w dużych puchach te herbatki, które wyglądają jak kuzynki kolekcji Audrey indigo ;)


 Będzie jeszcze kilka innych dużych puszek no i jedna bardzo fajna
CHILL OUT TEA


 Herbatki ze zdjęć znajdziecie w tu: Ahojhome.pl

P.S A wiecie, że lada moment pojawi się nowy katalog Green Gate?
Nie mogę się doczekać! :)

Jeśli jeszcze tu jesteście i czytacie to gratuluję dotrwania do końca!
Dziękuję za poświęcony czas :)

Zrobił się wpis wiejsko-hebraciany, ale jednak nad tym pisaniem ciężko zapanować jak już się człowiek zmobilizuje!

Pozdrawiam Was bardzo ciepło!





Witajcie!
Dzisiaj piękny dzień ... pierwszy dzień wiosny i taka pogoda.
 Jak marzenie! :) 
Myślą chyba już wszyscy intensywnie o świętach. W sklepach pojawiają się zajączki i jajeczka. 
Dzisiaj idąc do kwiaciarni po piękne jaskry już słyszałam rozmowy o tym od kogo brać najlepiej jajka na święta, jaka rodzina w tym roku przyjedzie.
 Ćwierkają więc już o tym kobiety na mieście i ja też Wam dzisiaj wiosennie poćwierkam. 

Postanowiłam przedstawić moją propozycję stołu wielkanocnego :)

Jest wiosennie, są moje ulubione talerzyki od Green Gate na błękitnym tle.
Serwetki dla gości to Lniany Zaułek. Piękne i ponadczasowe. Wiemy przecież, że biel pasuje zawsze i nigdy nie wyjdzie z mody! Ja mam sześć. Więcej póki co nie potrzebuję, u mnie aż tak dużo osób do śniadania nie zasiada :) Talerzyki, koszyk na jajka i inne dekoracje znajdziecie u nas w sklepie (KLIK) A piękne jaskry z pewnością będą w ulubionej kwiaciarni. Jaskry to moje kochane kwiaty. Są piękne. Dzisiaj poszalałam. Mam białego,  żółtego i różowego. Kupiłam też białe bratki na balkon, a wieczorem szykujemy grilla. Taka kiełbaska chodzi za mną już od dłuższego czasu. 

To co, rozpoczynamy sezon? :)

MOJE ŚWIĘTA
oOO.. teraz widzę, że pomieszałam i na górze sztućce są inaczej ułożone niż na dole.
Tak, jestem zakręcona. Ale to przecież moje wiosenne śniadanie :D 



 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
LNIANE SERWETKI- LNIANY ZAUŁEK  oraz ich facebook Funpage
PRODUKTY GREEN GATE, IB LAURSEN, MADAM STOLTZ- AHOJHOME
JAJKA EKOLOGICZNE OD KURKI CO CHODZI GDZIE JEJ SIĘ PODOBA :)
KULKI ŚWIECĄCE- Cottonballlights

P.S DO ZDJĘĆ POZOWAŁA MI MOJA SĄSIADKA BEATKA :) KTÓRĄ POZDRAWIAMY I DZIĘKUJEMY ^^ :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A na powitanie wiosny robimy w sklepie małe porządki, żeby było miejsce na nowości :) 
Rabaty nawet -40% :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

JAK WAM SIĘ PODOBA MOJE ŚNIADANIE?

POZDRAWIAM WAS WIOSENNIE