Witaj u mnie!

25 lat minęło...

By 23:59 , , , , , ,

 
jak jeden dzień? ;)
Wczoraj był ten dzień. Dzień moich urodzin. I nie takich zwykłych, bo to już 25 lat minęło, kiedy 6 sierpnia o godzinie 10.10 pojawiłam się na tym świecie, jako dziecko pierwsze Beaty i Tomka 
(a doczekali się jeszcze trójki, więc na brak rodzeństwa narzekać nie mogę). Czekałam na to ćwierćwiecze, wiek piękny, cały czas się boję, że mi coś przejdzie koło nosa, że czegoś w życiu nie zdążę, nie zobaczę, nie dam rady. Ten czas tak szybko gna. Przecież dopiero miałam 18ście, a teraz już połowa drogi do 30stki...

Czy czegoś żałuje?
Nie. Dosyć szybko jak na współczesne czasy, zostałam mamą, później już poszło: mąż, ślub, drugie dziecko (tym razem planowane). W między czasie powstała firma, którą kocham. Zdrowi jesteśmy, nadal zakochani.
Dziękuję za to moje życie, bo dobre jest i lubię je bardzo. Moje dzieci, mojego męża kocham najmocniej i cieszę się, że ich mam przy sobie. I liczę, że za kolejne 25 lat, nadal będziemy razem. Rodziną. W zdrowiu.
Fajnie by było.

BARDZO DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTKIE ŻYCZENIA, KTÓRE DOSTAŁAM OD WAS NA MOIM INSTAGRAMIE. 

Nie spodziewałam się, że będzie tak dużo osób, które zechcą życzyć mi czegoś dobrego i najlepszego.
Dziękuję. 
 
Wczoraj spontanicznie zaprosiłam rodzinę na kawę. Zrobiłam kilka zdjęć, ukręciłam tort.
Przy lampce wina i szklaneczce whiskey, kulturalnie i miło spotkaliśmy się w gronie najbliższych. 
 

 Głównym punktem oczywiście był tort. I muszę Wam powiedzieć, że ten tort jest super pyszny.
Mój mąż powiedział "przeszłaś samą siebie z tym tortem". Goście też się zajadali, więc spróbujcie go kiedyś  koniecznie. Przepis znajdziecie TUTAJ.
 
Zdjęcie: mój instagram <3 

Jak widzicie był to bardzo miły i zakręcony dzień.
Dzisiaj mąż zabiera mnie na obiad do mojej ulubionej restauracji. Więc jeszcze sobie świętuje, a co tam.
Pierwsze 25 lat życia za mną.
Pozdrawiam Wam i miłej niedzieli życzę!
 
 
Porcelana na zdjęciach: www.ahojhome.pl - Green Gate, kolekcja Abelone White
Urodzinowe papilotki i serwetki papierowe: www.ahojhome.pl - Bloomingville

Zobacz także:

13 komentarze

  1. Spóźnione sto lat.
    A ciasto wygląda bardzo apetycznie
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze:-) Młoda jesteś więc nie narzekaj, że 25 to połowa do trzydziestki:-))))
    Ciesz się życiem i tym co masz:-))))
    Pomyślności, pozdrawiam:-)
    P.S.
    Tort wygląda fantastycznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Anitko :* Miłego dnia! <3

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego, spelniania marzeń tych małych i dużych :) :*
    Tort prezentuje się rewelacyjnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! No i zdrówka. Pięknie przygotowałaś stół :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego jeszcze ode mnie! Ach, chciałabym mieć znów 25 lat! A tu już bliżej do 35 ;) Pozdrawiam! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego!! Chciałabym mieć tyle lat co ty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszości Ada! Spełnienia marzeń, dalszych sukcesów na polu zawodowym i domowym :))) Lofciam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne przyjęcie :)
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :*

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejku, jaka Ty młodziutka jesteś! (Właśnie poczułam się staro :P) Mój "szok" czy może bardziej "niespodziewajka" mają pewnie źródło w tym, że już tyle osiągnęłaś :) Sklep, firma, dzieci, rodzina... O ile na etapie "rodzinnym" możemy sobie przybić piątkę, o tyle zawodowo ja wciąż gdzieś jestem z tyłu, jeszcze niezrealizowana... A już trzydziestka w tym roku dobita, więc czas ucieka... :P Heh, a może nie... Może właśnie powinniśmy w swoim tempie się realizować - żeby życie nie przelewało się między palcami, żebyśmy żyli pełnią życia i tak jak chcemy...

    W każdym razie pozytywnie mnie zaskoczyłaś i życzę Ci wszystkiego najlepszego :) Spełniaj się i pokazuj wszystkim, że można! :* Wzorze Ty :)
    Ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miły ten Twój komentarz. Aż mi się ciepło na sercu zrobiło... nie wiem sama co mam odpowiedzieć... Dziękuję! A wzór ze mnie żaden, tak naprawdę to chyba w jakimś czepku jestem urodzona i kupę szczęścia, bo dosyć szybko się dowiedziałam co chcę w życiu robić, a niektórym to zajmuje nieco dłużej. Tak jak piszesz. Każdy powinien się realizować w swoim czasie. I tego Tobie życzę. Dziękuję Ci jeszcze raz za ten komentarz :* Pozdrawiam! Ada

      Usuń
  10. Wielu chciałoby mieć takie życie, jak Ty - stabilne, pozbawione samotności. Doceniaj kochana, póki wszystko się tak dobrze układa. :)

    OdpowiedzUsuń