Witaj u mnie!

Kitchen Aid- Artisan 5- moja recenzja.

By 00:37 , , ,

Dzień dobry wszystkim!

Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że za chwilę minie rok od kiedy mam w swojej kuchni 
mój wymarzony robot kuchenny.

 Kitchen Aid- Artisan 5



Doszłam do wniosku, że po takim czasie mogę zdecydowanie wyrazić swoje zdanie na jego temat. 
Podać Wam wady i zalety. 
No właśnie... 
czy ten robot ma wady
Czy warto spełnić marzenie i go kupić?

Po pierwsze. 
Dla mnie (i pewnie dla wielu z Was) najważniejszy był ten wygląd. 
Masywny, już na pierwszy rzut oka widać, że to jest robot porządnie wykonany.
Do tego stylizowany na ukochane lata 60te. Cała masa kolorów do wyboru, naprawdę nie dziwię się, że niektórzy jak już podejmują decyzję KUPIMY GO! zastanawiają się później przez pół roku jaki wybrać kolor. Jest to jednak decyzja na lata. Będziemy go oglądać w kuchni każdego dnia, nie jest to przecież robot, którego trzymamy w szafce. Wręcz przeciwnie, potrafi dodać kuchni charakteru, być tą wisienką na torcie, kropką nad i ... i czym tam jeszcze chcecie.

Może zacznijmy od pozytywnych rzeczy. Przede wszystkim wygląd i wykonanie
Nie jestem wielką maniaczką wypieków. Robot nie chodzi u mnie każdego dnia. Zazwyczaj odpalam go w weekendy, czasem w tygodniu ubijam bitą śmietanę i tego typu drobne sprawy. Na moje potrzeby ten robot jest wystarczający, a nawet o niebo więcej. bo jak sobie porównam białka ubite z cukrem przez kiciusia, a białka ubite z cukrem moim poprzednim mikserem to jest to niebo, a ziemia. Do tego jeszcze bardzo duży plus za to, że możemy sobie włączyć np. ubijanie i iść coś zrobić-
 sprawdzić co nowego na fejsie, albo Waszym ulubionym blogu :P

 Jeśli chodzi o wyrabianie ciast ciężkich, takich jak ciasto drożdżowe 
czy chlebowe to też radzi sobie bardzo dobrze. 
Chociaż po 15 minutach wyrabiania, mam wrażenie jest tym już troszkę zmęczony. 
Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, czy ktoś jeszcze kto ma ten robot ma takie samo?
Co nie zmienia faktu, że np. ciasto drożdżowe jest super wyrobione i rośnie w piekarniku jak szalone.

 UWAGA
Pisząc, że robot się "męczy" miałam na myśli nagrzewanie się góry miksera.
Okazało się, że jest to normalne i innym też się tak robi :)
Do tego wyrabiałam ciasto drożdżowe na zbyt wysokich obrotach.
Powinno się je wyrabiać na 1-2 prędkości.
Chodzi o to, żeby ciasto napowietrzało się w takim samym tempie jakbyśmy robili to ręcznie. 
+ + +

Robot jest ciężki i bardzo stabilny. 
Nie ma mowy o tym, żeby w trakcie wyrabiania ciasta zaczął "chodzić" po blacie. 
Swoje waży. 

NAJWIĘKSZY MINUS

Największy minus dla mnie to fakt, że mieszadło, które jest w zestawie, nie zbiera składników z boków miski. Jest to dosyć uciążliwe, bo w połowie mieszania zawsze muszę mikser wyłączyć, zebrać składniki łyżką i uruchomić raz jeszcze. Jest w ofercie silikonowe mieszadło, które załatwia sprawę, ale musimy je sobie dodatkowo dokupić.
Kosztuje 159 złotych. 

UWAGA
Dowiedziałam się właśnie, że przyczyną tego, że mieszadło nie zbiera wszystkich składników z boku miksera może być źle ustawione mieszadło.
Jak je prawidłowo ustawić możecie zobaczyć tutaj
VIDEO
Niestety film jest w języku angielskim.
+ + +

JEDNA MISA TO ZA MAŁO!

Następne co przychodzi mi do głowy to fakt, że bardzo często przydałaby się dodatkowa misa.
Kiedy mamy w przepisie w pierwszej kolejności ubić białka z cukrem, a w drugiej żółtka i później powiedźmy połączyć to wszystko i ucierać, to mamy problem. No bo najpierw ubijamy białka. Zanim zaczniemy ubijać żółtka to musimy z misy miksera do innej miseczki przełożyć ubite białko, umyć ją i dopiero wrócić ubić żółtka. Da się przeżyć bez misy, ale za każdym razem marzę sobie o tym, że kiedyś kupię drugą tylko po to, żeby nie musieć już więcej przelewać, zmywać itp. w trakcie pieczenia. 
Ale cena oczywiście gra rolę. 
Ceny mis zaczynają się od ok. 300 złotych.
Plus tutaj jest taki, że misę bardzo łatwo się czyści.
 Jest wykonana ze stali nierdzewnej, gładka, bez zbędnych zakamarków
w które mogłoby dostawać się ciasto.

OSŁONA MISY
 Osłona misy jest plastikowa i szczerze mówiąc jak sobie porównam z wyglądem i wykonaniem całego miksera jest badziewna. Ot taka plastikowa nakładka.
Mimo wszystko do końca nie zapobiega ona rozprzestrzenianiu się składników z misy po kuchni.
 I tak z tyłu mikser zawsze jest ubrudzony i po skończonej pracy trzeba go dokładnie wytrzeć.
Mikser i blat.


PRZYSTAWKI DO MIKSERÓW

Fajnie, że jest ich sporo. 
Sorbetiera, wyciskacz do soków, rozdrabniarka, maszynka do mięsa, młynek do zbóż, 
nadziewarka do kiełbas i wiele wiele innych.
Wszystko możemy sobie z czasem stopniowo dokupić, ale kosztują dosyć sporo. 
Zestaw Kitchen Aid full wypas to kilka tysięcy złotych. 
Ja póki co cieszę się samym mikserem i marzę o sorbetierze, która kosztuje 489 złotych. 
Ale dzięki niej będę miała szanse cieszyć się domowymi lodami.

Możecie kupić mikser w Polskim sklepie, możecie kupić w USA i sprowadzić go do Polski.
Ja nie widzę różnicy w działaniu tego kupionego u nas, a tego kupionego tam.
Czekam jeszcze na odpowiedź czy kupując mikser w USA przystawki też musimy tam kupować.
 
UWAGA
Dostałam odpowiedź co do przystawek.
Wszystkie przystawki, które są mocowane na zewnętrznej śrubie miksera pasują zarówno do wersji europejskiej jak i amerykańskiej. Czyli do miksera kupionego w USA, możemy sobie dokupić przystawkę w Polsce i nic się nie stanie. Wyjątkiem jest sorbetiera. Tutaj potrzebna jest specjalna nakładka do mocowania i w każdej wersji jest ona różna.
+ + +


CENA

 Po tym jak wczoraj zadałam Wam na facebooku pytanie czy Waszym zdaniem ten mikser ma wady,
 zdecydowana większość napisała
"TAK- CENA JEST WADĄ!"
 Postanowiłam dopisać coś na temat ceny.
Podstawowa wersja miksera w skład w której wchodzi jedna misa, osłona na misę , mieszadło i hak do wyrabiania ciasta oraz rózga do ubijania kosztuje w Polsce coś od 2700 złotych.


Możecie jeszcze upolować w OUTLECIE tańszy mikser z fabrycznymi wadami lakieru.
Ale wtedy i tak nie spotkałam się, żeby kosztował mniej niż 2000 złotych.
Jakimś wyjściem na spełnienie marzenia o mikserze jest zdecydowanie się
na sprowadzenie go z USA (ja taki mam)
Tam mikser możemy kupić już za 1700 złotych.
Do tego dochodzi przesyłka ok.160 złotych i czas oczekiwania około 2 miesiące.
Jeszcze nie spotkałam się z aukcją na allegro, że ktoś sprzedaje swój używany i można go taniej upolować. No ale tutaj to akurat wcale się nie dziwię, że ich nie ma ;))

GWARANCJA

W związku z podpowiedziami w komentarzach do wpisu postanowiłam dopisać coś na temat gwarancji. Kupując mikser w Polsce otrzymujemy 5 lat gwarancji.
Kupując mikser w USA mamy tylko 1 rok gwarancji.
Oni podlegają pod amerykański Kitchen Aid, a tam wszystkie sprzęty mają taki okres gwarancji.
 Ale dotyczy to tylko zakupu z sklepie Made in USA, a nie zakupu, który zrobi dla Was znajoma.
Plus jest tutaj taki, że nie musimy go odsyłać do kraju z którego do nas przypłynął kiedy się popsuje.
Mają swój serwis w Polsce.
Kiedy minie ten rok i akurat robot nam się zepsuje (oby nie, ale lepiej brać wszystko pod uwagę)
to nadal możemy liczyć na ich serwis, ale oczywiście za naprawę będziemy musieli zapłacić.
Wcześniej poinformują ile wyniesie jej koszt. Tak żebyśmy mogli się na to finansowo przygotować, albo z niej zrezygnować.


PODSUMOWANIE

MINUSY
- osłona na misę nie osłania misy do końca i po zakończonej pracy, mamy bałagan z tyłu za robotem
(malutki bałagan, ale jest)
- brak dodatkowej misy w zestawie
- mieszadło ,które jest w zestawie nie zbiera składników w boków misy
-cena miksera
- ceny wszystkich dodatków do miksera
- głośność

PLUSY
- jakość wykonania
- łatwość obsługi
- ładnie wyrabia ciasto, nawet te ciężkie typu drożdżowe czy chlebowe
- duża gama kolorystyczna, każdy znajdzie coś dla siebie

- ilość dodatkowych przystawek jakie możemy sobie dokupić. 
Mimo wady jaką jest ich cena, fajna jest perspektywa, 
że jest jeszcze tyle dodatkowych końcówek, nakładek itp. o które możemy 
z czasem wzbogacić nasz mikser.
- cała reszta
Cała reszta to jeden wielki plus.
I mogę szczerze polecić ten robot innym.
Zdecydowałabym się na niego mimo wszystko, mogłabym na niego odkładać latami, mogłabym się nasłuchać cudownych opinii o innych robotach i tak kupiłabym kiciusia!

Jeśli masz ten robot i uważasz, że możesz dodać od siebie jakiś PLUS lub MINUS
to napisz komentarz pod tym postem.

Wiele osób zastanawia się nad zakupem tego miksera i szuka opinii użytkowników.
Razem stworzymy wpis, który być może pomoże komuś podjąć właściwą decyzję! ;)

Miłego dnia





Zobacz także:

36 komentarze

  1. Dzięki za ten wpis, właśnie stoję przed dylematem, czy kupić ? Gdzie nie spojrzę, widzę kiciusia, więc chyba nie mam wyjścia ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam swojego kiciusia, kupiłam go w Polsce, bo dzięki temu mam gwarancję 5 lat a nie tylko 2 gdybym sprowadzała go z USA, mam też normalny kabel a nie żaden przetwornik, czy wtyczkę dorabianą przez sprzedawcę - co jest równoznaczne z brakiem gwarancji producenta, jedynie gwarancją sprzedawcy. W dodatku w promocji za złotówkę od razu kupiłam drugą misę (szklaną) i mieszadło z silikonową końcówką. Moim zdaniem warto polować na promocje u nas, bo cenowo wyszłoby to samo gdybym sprowadzała zza oceanu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Simply możesz zamieścić tutaj informacje, czego dotyczy gwarancja, która w PL ma aż 5 lat? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że w Polsce masz gwarancje 5 lat, kupując w USA masz gwarancje nie dwa lata, ale tylko rok. Serwis gwarancyjny mają akurat Polsce, więc nie musimy odsyłać robota na nasz koszt do USA, żeby nam go naprawili. Po upływie roku nadal możemy naprawić u nich swój robot, ale wtedy musimy za naprawdę normalnie zapłacić.

      Usuń
    2. Jedyny serwis w Polsce (vivamix.pl) nie naprawia mikserów sprowadzonych z USA. Jest taka informacja na stronie serwisu więc niestety trzeba go wysyłać do USA. Przed zakupem mojego miksera dzwoniłam do serwisu w Polsce by się upewnić i również udzielono mi tam informacji, że oni naprawiają tylko miksery zakupione w Polsce.
      Warto zaglądać na stronę outletu ponieważ można tam upolować niezłe okazje. Wiem, że kiedyś za 1zł można było dokupić sorberitę przy zakupie miksera. Ja swój mikser kupiłam w outlecie jakieś 7 lat temu i zapłaciłam za niego 1499zł. Miał jedną wadę lakieru, która w zasadzie nie jest widoczna. Dodatkowo po jakimś czasie skusiłam się też na blender i czajnik Kitchen Aid (z outletu, o wiele taniej) i również polecam gorąco ten zakup. Tak to już jest, że jak coś jest dobre to trzeba za to zapłacić, ale w Polsce trochę przeginają z cenami detalicznymi. A co do przystawek - mam całą listę przygotowaną i podsuwam ją mężowi przed każdymi świętami, urodzinami itp. W ten sposób trochę ich uzbierałam:-)
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
    3. Anitko kochana. Dokładnie zbadałam sprawę i jeśli kupisz mikser w sklepie Made in USA to masz zapewnioną roczną gwarancję i serwis w Polsce. Oni również serwisują roboty, które nie zostały u nich zakupione, ale to już oczywiście podlega dodatkowej opłacie. Wycena naprawy odbywa się przed naprawą, dzięki czemu możemy się zdecydować czy jesteśmy gotowi na taki wydatek czy też nie :) Jeśli chodzi o produkty zakupione w OUTLECIE to właśnie czytałam, że te wady są minimalne, czasem wręcz nie do zauważenia :)

      Usuń
    4. Dokładnie tak jak jak piszą dziewczyny - gwarancja na 5 lat z serwisem w pl obejmuje tylko te miksery zakupione u vivamix, czyli jedynego dystrybutora autoryzowanego. Jeśli coś się zepsuje wysyłam do warszawy i mam "pełen pakiet". Jeśli sprowadzam to po pierwsze nie mam gdzie odesłać do naprawy (bo sklep przecież nie naprawi) wiec wysłać trzeba do usa. Jedynie co widziałam dostępne to sklep w którym sprowadzone miksery miały 2-letnią gwarancję ze względu na wymianę kabla na naszą wtyczkę. I na to również była gwarancja, a co z resztą mechanizmów? Mnie to nie przekonywało, za tak drogi produkt płacić i potem zostać na lodzie, lu bez miksera na kilka miesięcy...

      Usuń
    5. Już w poście jest wyjaśniona sprawa gwarancji. Jest inaczej niż piszesz :))

      Usuń
    6. mam KA od roku i nadal jestem nim zauroczona :)) kupilam go (a w zasadzie dostałam od Mamy) w polskim Outlecie ViVAMIX za mniej niz 2.000 zł - tak, jak piszesz wady (o ile można tak nazwać malutkie, wielkosci ziarenka piasku zgrubienie lakieru ) są prawie niezauważalne :)) nie sprawdzałam teraz oferty, ale rok temu można było KA kupić na raty bez prowizji itp... i tak, jak piszesz białka nigdy nie były tak sztywne ;)) a teraz 'choruję" na gofrownicę ;)) bo ta duuża kratka wyglada pieknie :)) https://www.google.pl/search?q=gofry+kitchenaid&client=opera&hs=Orj&biw=1536&bih=755&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=Yn2bVZ6NKOWiyAOu4YmQDA&ved=0CAYQ_AUoAQ#imgrc=g9w6c8sI712c-M%3A
      pozdrawiam
      Ania
      a jesli chodzi o gwarancję to jak zrozumiałam Ty masz inną (czyli tę od MADE IN USA), a te zakupione w PL u autoryzowanego dystrybutora inną, czyli VIVAMAX (na stronie jest napisane iż nie serwisują sprzętu na 110V)
      http://madeinusa.com.pl/webpage/serwis-gwarancyjny.html
      i
      http://kitchenaid.pl/3_serwis
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
    7. Tak tak. Jest tak jak piszesz. To są zupełnie inne gwarancje :)) Ja choruję na czajnik Smeg :)

      Usuń
    8. cudny jest :)) choć ja swojego ceramicznego białego nie zamienię na żaden inny ;))
      http://www.ceneo.pl/18748684 (kiepskie zdjęcie) ;))
      pozdrawiam i miłego dnia :))
      Ania

      Usuń
  4. Ja kupiłam swój w Polsce za 1600 zł z pełną gwarancją, w sklepie stacjonarnym w Krakowie, było to z 5 lat temu ale już wtedy te u "dystrybutora" kosztowały dobrze ponad dwa tysiące. Warto się dobrze rozejrzeć po rynku bo czasem można trafić na okazje cenowe. Od tego czasu dokupiłam parę rzeczy dodatkowych i jestem strasznie zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to ale Ci się trafiła okazja! Czyli jednak da się, zawsze powtarzam, że warto polować, szukać i nie dawać za wygraną ;)

      Usuń
    2. Tak zdecydowanie da się, jednak były dostępne tylko w 6-ciu kolorach ;-) to bym minus...ale zawsze można przecież wybrać neutralny ;-) tak zrobiłam ;-)

      Usuń
  5. Ja mam MUM i tez jest super a cena sporo niższa

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrażenia mamy w zasadzie podobne.
    Mnie częściowo ominęły minusy, bo kupowałam swój, gdy były jeszcze kilkaset zł tańsze (no ale nadal to były ponad 2000zł), no i dodatkową szklaną misę dostałam w gratisie (wtedy jakoś mnie to nie powaliło na kolana, ale po pierwszym użyciu, jak się okazało, ze właśnie jedna misa to za mało - już to doceniłam). Swoją droga, bardzo polecam nie metalowa, a szklana misę właśnie dokupić, jest fajna, bo dobrze widać, czy wszystko się dobrze wymieszało już i jest głębsza, więc mniej się z niej chlapie, a ciasto na chleb mieści mi się tylko w niej. A mieszadło kupiłam jeszcze zanim dostałam Kicia, bo wiedziałam, ze oryginalne jest takie sobie :) Nie od Kitchen Aida (wtedy go nawet nie miel jeszcze w ofercie), ale z Beater Blade i kosztowało sporo taniej, niż to, które pokazalaś...
    Dla mnie główny minus to oczywiście cena i miksera i wszystkich przystawek i innych duperelek, które chciałbym mieć, a które często w innych firmach dostępne są już w zestawie. Mam przystawkę do makaronów - jest genialna i bardzo ją polecam, dla mnie to duży plus tego miksera. Co do sorbetiery - bardzo polecam sprawdzić sobie wysokość szuflad w zamrażarce, bo nie do każdej wejdzie! U mnie np nie, bo dwie szuflady są za niskie, a trzecia, dobra na wysokość jest za płytka... w ostatniej chwili się zorientowałam, ze na darmo wydałabym pieniądze :) Ale rozwiązanie z oddzielną maszynką do lodów bardzo sobie chwalę, bo mogę je robić jednocześnie z czymś innym (co sie u mnie często zdarza), więc ani trochę nie żałuje sorbetiery kiciusiowej...
    Co do nakładki-osłonki, zgadzam się całkowicie, to bardzo słaby element, kiepsko spasowany i niewiele zasłaniający, jak robię sernik i masy jest dużo to zawsze się nachlapie :/ Co do głośności to się nie zgodzę, pracuje ciszej niż żyrafa (oczywiście porównując oba sprzęty na najwyższych obrotach)
    Plusem jest też gwarancja - ja dostałam 7 lat, wiec wciąż jeszcze mam...no na niewiele sprzętów tyle dają :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, Ada! Mało kto decyduje się na pisanie o jego wadach;) Mimo, że mam świetny i całkowicie mi wystarczający mikser- wiem, że kiedyś zamienię go na kiciusia- po prostu dlatego, że wygląda lepiej od wszystkich innych i zwyczajnie najbardziej mi się podoba- zwłaszcza, odkąd zobaczyłam ceramiczne dzieże;) Wyjściowo starczy mi końcówka do ravioli i szklana misa;) Co mnie powstrzymuje? Cenę przełknęłam, męża przekonałam, pieniążki czekają- obiecałam sobie po prostu, że najpierw muszę wyremontować kuchnię- obecna nie jest godna takiego pięknisia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ukradłaś mi mojego posta ;) ale tak serio, to normalnie chyba twojego do siebie skopiuję, bo wszystko co piszesz to moje przemyślenia. ja swój kupiłam jeszcze w UK. dziwię się tym ceną w polsce.
    mam czerwony i chyba będę pierwszą która da go na sprzedaż na allegro - kolor mi w ogóle nie pasuje :)

    super post
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam czerwony a marzył mi się ich blue. Jednak przeszukałem youtube i kolor można zmienic😊

      Usuń
  9. Ja mam sorbetiere bo byłam totalnie zakręcona na lody domowe, i jest super ale te lody i tak trzeba przygotować w garnuszku itd wiec sorbetiere to ostatni etap do spulchniania i juz zdążyło mi się ze nie miałam jej zamrozonej i zamrozilam lody bez niej. I ibyly identyczne jak te przy pomocy sorbetiere. ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się zgadzam ze stwierdzeniem, że cena (zarówno miksera, jak i przystawek), brak dodatkowej dzieży i jakość osłonki jest wadą tego miksera. ja swój kupowałam w Polsce - mozna trafić na świetne promocje, które dzięki dodatkom zrównują cenę miksera sprowadzonego z USA z tym zakupionym w Polsce. Plus 5letnia gwarancja na sprzęt.
    Mój kiciuś chodzi naprawdę często, ale uważam, ze jest zdecydowanie cichszy czy od żyrafy, czy od miksera ręcznego :-)
    Z rozchlapywaniem sobie radzę zakładając ściereczkę na mikser przy miksowaniu dużych ilości :-)
    Poza tym same plusy - wygląda, masywność, jakość wykonania, nie latanie po blacie nawet przy ciężkich ciastach. Ja wciąż jestem nim zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wlasnie, ja tez stosuje ten patent ze sviereczka :-)

      Usuń
  11. Oj marzy mi się on bardzo tylko właśnie ta cena:/ Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam o jego wszystkich zaletach ale również i wadach. Póki co pozostaje tylko w strefie moich marzeń ale może kiedyś...kto wie;) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam KA moja druga połówka też od czasu kiedy odkrył pizzę w 3 minuty go kocha równie mocno, a jeśli marzy ci się ta szalona miska na lody, u nas w promocji można ją dostać nawet za niecałe 250 zł, w Norwegii KA to wiodący sprzęt i duże są promocje na sam robot i akcesoria, niedawno nawet podstawowy kolor krem widziałam za 1690zł w przeliczenu, w zeszłym roku końcem lata sorbetiery były za pół ceny więc promocje tuż tuż :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna recenzja. Marzę o KA od dawna i mimo tych kilku wad wciąż chcę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje spostrzezenia sa rowniez bardzo zblizone, ale musze sie przyznac, ze przymykam na nie oko ze wzgledu na urode KA :-) w przypadku mojego cena nie byla wada, kupilam go na amerykanskim amazonie za 250 dolarow ( serio, nowka sztuka z fabryki, a dolar byl wtedy po 3 zlote) a poniewaz kupowalam go "przy pomocy" amerykanskiego znajomego, przesylke mialam za darmo I w tydzien. no I jak tu bylo nie kupowac :-) skorzystam z tej samej opcji jesli chodzi o zakup dodatkow I wszystkim polecam. amazon.com, po co przeplacac???

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam swojego czerwonego od 3 mcy. Była okazja więc kupiłam na olx nowy czerwony z wyciskarka do soków za 2000. Chciałam go mieć bo jest kultowy. Kolor wybrałbym inny. Z perspektywy czasu zgadzam się z minusami. Mam porównanie do kitchem assistant elekroluxa i różnic nie widzę za dużych na plus Kiciusia.(kicia ma dłuższy kabel i więcej przystawek) Tam są dwie misy,lepsza osłona. Z dostawek mam maszynkę do mięsa i wyciskarka do soko. Z obu jestem super zadowolona. Szczególnie gdy pije sok z ananasa,pomarańczy i szpinaku. Zabawne, że vivamix podaje że ta wyciskarka nie jest do aristan5. Dzwoniłam do nich czemu tak piszą skoro w USA, UK piszą co innego. Odpowiedziano mi, że chodzi o żywotność maszyny. W USA wg pani na infolinii wyciskaja głównie pomarańcze a u nas twarde warzywa tj buraki. Bez komentarza. Ja używam i jest zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również jestem szczęśliwą posiadaczką KA i również widzę jego wady (cena, drogie przystawki, kiepska osłona), ale mimo to w dalszym ciągu jestem w nim zakochana. I w tym zakochaniu jest największy problem: z uporem maniaka doszukuję się nieprawidłowości w pracy miksera ("Ale słyszałeś? Słyszałeś? On coś nierówno chodzi czy mi się tylko wydaje?"). I już teraz sama nie wiem, czy mi się tylko wydaje, czy tak jest, że mikser ma momenty nierównej pracy silnika? Nie chciałabym wyskoczyć z reklamacją, po której okazałoby się, że mikserowi nic nie jest i tak po prostu z natury chodzi... :) Eh, te problemy... Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  17. podoba mi się strasznie ale postanowiłam oprzeć się "modzie" cena powala i tak naprawdę za dużo niższą ceną można kupić inny robot... jak dla mnie najważniejszym plusem są te cudowne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna recenzja, z którą zgadzam się w 100%.
    Ze swojej strony dodam jeszcze jeden minus, przystawek nie ma w czym przechowywać. Ja rozwiązałam ten problem szyjąc na nie bawełniane worki.
    Ja swojego KA kupiłam w Polsce w sklepie internetowym IBOOD. To taki trochę dziwny sklep w którym każdego dnia jest inny produkt w ofercie. KA był już kilka razy w cenie 1600 zł za zestaw. Oczywiście wersja europejska.
    Były tylko 4 kolory do wyboru (czarny, biały, czerwony i srebrny) ale ja i tak wahałam się między czarnym i białym.
    Warto tam zaglądać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. dziękuję Ci za ten post, bo i zamierzam go od dłuższego czasu nabyć. Powstrzymuje mnie przed tym potencjalna możliwość doliczenia ewentualnego cła przez amerykańską odprawę. Taką informację podaje na swojej stronie ten sklep z USA, o którym pisałaś. Nie znalazłam co prawda informacji, żeby jakaś dziewczyna je zapłaciła, ale możliwość istniej. Czy wiesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  20. http://madeinusa.com.pl/zestaw-miski-wkladki-do-miksera-kitchenaid.html

    te miski powinny być jakimś awaryjnym wyjściem dla brakującej drugiej dzieży, a cenowo w sumie przystępne, może to jakieś rozwiązanie, co o tym sądzisz Ada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! Nie wiedziałam, że coś takiego mają w ofercie! Dzięki za link :)) Cenowo faktycznie bardzo fajnie to wychodzi :)

      Usuń
  21. Właśnie nabyłam Kiciusia i dziś przygotowałam pierwsze ciasto drożdżowe na pizzę ☺
    Marzyłam o nim już od trzech lat, więc radość nie ma granic. Obecnie jest promocja ( szklana dzieża i mieszadło silikonowe) za 1 zł do każdego Artisana. Polecam wszystkim ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie ta promocja była?

      Usuń
  22. Bardzo trafne spostrzeżenia, co do zalet i wad KA. Mam bardzo podobne. Po około roku użytkowania mogę potwierdzić, że brakuje silikonowego mieszadła, które zbierałoby np. kremy ze ścianek dzieży. Brakuje też drugiej dzieży. Właśnie nabyłam sobie szklaną (koszt 399 zł + przesyłka), więc świąteczne ciasta łatwiej będzie zrobić. W planie mam jeszcze zakup mieszadła silikonowego za jedyne... uwaga! 189 zł + koszty przesyłki. Niestety, nabycie dodatkowej dzieży i mieszadeł, staje się koniecznością. Moim zdaniem powinny być po prostu w zestawie. Ceny zwalają z nóg. Zważywszy, że osłona na dzieżę to kawałek badziewnego plastiku, który i tak nie spełnia swojej roli, bo kuchnia i tak ufafloniona, płacenie za to coś 139 zł to poważna przesada. Oprócz wymienionych powyżej wad, chciałabym wspomnieć jeszcze o tym, że, nie wiem jak u Was, ale ja zauważyłam, że mieszadła z zestawu dobrze zbierają ciasto z boków dzieży o ile robot pracuje na wysokich obrotach. Kiedy wyrabiam ciasto drożdżowe na wolnych obrotach, na bokach i dnie pozostaje niewyrobione ciasto, pomimo prawidłowej regulacji głowicy. Dopiero zwiększenie obrotów powoduje, że ciasto jest zgarnięte przez mieszadło z całej dzieży. Nie każde jednak ciasto można wyrabiać na wysokich obrotach, choćby wspomniane drożdżowe. Kurczę i to jest nie fair, żeby mieć takiego drogiego, porządnego robota i musieć wspomagać się silikonową łopatką podczas mieszania. Mimo to kocham mojego KA miłością ogromną, przepięknie prezentuje się w mojej kuchni w stylu rustykalnym i nigdy nie zamieniłabym go na żadnego innego robota.

    OdpowiedzUsuń