Witaj u mnie!

Weekendowe leniuchowanie.

By 12:47

Witam wszystkich!
chcę być dla Was okrutna i właśnie o 22 godzinie wrzucę zdjęcia domowych ciastek. 
Bo mój wymarzony stempel jest już u mnie i oczywiście musiałam go jak najszybciej przetestować :)) 
Jako, że co dom to obyczaj, wrzucam mój przepis na domowe kruche ciasteczka. 
Od kiedy takie ciastka robię, korzystam z tego przepisu. 
Jako reklamę mogę dodać, że wszyscy co jedli jeszcze żyją, a do tego to podobno nawet smacznie było :)

KRUCHE CIASTECZKA

Składniki:
250g mąki tortowej
200 g masła
100g cukru pudru 
szczypta soli 
2 żółtka
skórka z jednej cytryny 

Wszystkie składniki zagniatamy. Owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na ok. godzinę. 
Blat posypać mąką, ciasto rozwałkować na 2-3mm i wykrawać co tam chcecie :) 
Ja z tego przepisu robiłam głównie ciasteczka guziki. 
Teraz mam już wspaniały stempel, który guziki wygryzie na dobre- takie mam przeczucie... :) 

Piekarnik ustawiamy sobie na 180 stopni i pieczemy ciasteczka, aż się pięknie zrumienią.



Teraz jeszcze tylko kawka zrobiona przez mojego pomocnika i już możemy wcinać pyszne ciasteczka!

I tak nam mija ten weekend.
Leniwy.
Od kiedy mamy w domu nową kuchnię codziennie kosztuję coraz to nowsze potrawy "na niby" serwowane przez Zosię.
Więc prezent urodzinowy udany :)

Jak tam u Was? 
Choinka jeszcze daje radę?
Moja to już prosi o rozebranie.
Nie sypię się, za to jej kolor zrobił się zgniło zielony... fuj.
 We wtorek chyba pożegnam koleżankę :)

Pozdrawiam cieplutko




Zobacz także:

37 komentarze

  1. ciacha są super ...wiem bo też mam stempel !!!! tylko mój przepis się nie sprawdził ... wypróbuję twój !!!
    Zosia super kuchareczka ..jakby całe życie przy kuchni stała ..taką wprawę daje się zauważyć :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego przepisu wychodzą- widzisz zresztą na zdjęciach ;)) A Zosia to pewnie po mamie dar hihi :)) (tak sobie muszę wmawiać, że chociaż po mnie coś ma, bo z wyglądu to czysty tata:) )

      Usuń
  2. Mnie też bardzo podobają się te stemple, w najbliższym czasie mam nadzieję się w taki zaopatrzyć. :)
    Super kuchenkę ma ta Twoja Zosinka :)
    A choinka, u mnie zieloniutka, jak nowa. W dodatku się opuszcza :) Chyba trafi do ogrodu.
    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie miałam w tym roku szczęścia do choinki... ale najważniejsze, że dała radę w grudniu, teraz to już po fakcie, więc może się zwijać :) Pozdrawiam :))

      Usuń
  3. Ciasteczka wygladaja przepysznie :)
    Wprosiłabym się z chęcią do małego pomocnika na kawkę :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciastka to ja mogę jeść o każdej porze dnia i nocy hihihi .Również posiadam takie stempelki, dokupiłam jeszcze z "i love you" co by urozmaicić ;). Kruche robię z trochę innego przepisu(Kruche ciastka z nutą wanillii w Świecie Oli :) , ale chętnie wypróbuję Twój, szczególnie ta skórka z cytryny mnie kusi ;).
    Ps.Z niecierpliwością czekam na moje zamówienie ;), miejsce na półeczkę już zrobione :)
    Pozdrawiam serdecznie Ado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... to tak jak ja. Tylko później tyłek rośnie :D Z nutką wanilii? Uwielbiam wanilię. Zaraz tam do Ciebie lecę wyszukać przepis... A półeczka pójdzie w świat we wtorek (no bo jutro wolne, więc nie wysyłamy, bo nie ma kuriera :( ). Myślę, że w środę już się będziesz mogła nią cieszyć :)) W sumie to zazdroszczę Ci jej. Chyba sama sobie taką za jakiś czas sprawię, bo jest urocza i tyle pomieści... ahh ;)))

      Usuń
  5. Przepis interesujący, stempelek - świetna sprawa, muszę o nim poważniej pomyśleć :). A choinka w świetnej kondycji, do tego taka urodziwa, że chyba do Wielkanocy doczeka :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodko u tej Zosi w pokoiku, a ciasteczka wyglądają na bardzo chrupiące :). Mam podobne stemple, ale takiego niestety nie trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa ten stempelek :) Można wiedzieć skąd? U mnie na blogu przepis na kruche ciasteczka ale czy stempelek poradzi sobie musiałabym spróbować:)) Pozdrawiam http://pannazadziorna1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój stempelek kupiony w Poznaniu, ale widzę, że jest też tutaj: http://4gift.pl/stempel-do-ciastek-home-made.html :))

      Usuń
  8. Co dwie kuchareczki to nie jedna!!! Pozdrowiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. mam identyczną pieczątkę :):):) jeszcze jej nie wypróbowałam, ale w przyszły weekend biorę się do roboty :) i chętnie skorzystam z Twojego przepisu :)
    udanego poniedziałku,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze a moja pieczątka raz użyta i wisi sobie zapomniana...
    Co do choinki to nasza śliczna zieloniutka i mocno spragniona wody (codziennie podlewana), ale szlag trafil jedne światełka, taka jakaś smutna od góry teraz jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj. To bardzo nie ładnie, że się pieczątka kurzy ;) A światełka- wiem coś o tym. Moja jest smutna od dołu, góra pięknie świeci. Nie mówię już nawet o balkonie, tam zaprotestowały dwa komplety. Mam wrażenie, że to są lampki jednorazowego użycia. Wnerwia mnie to, bo ile można kupować te lampki? Co roku powtórka z rozrywki ;/ Miłego dnia! :))

      Usuń
  11. ja uwielbiam te pieczątki do ciastek! dziś piekę kolejny raz:))) przynajmniej taki jest plan:)))
    wspaniałego dnia

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz bardzo profesjonalne,
    ale także w sposób bardzo interesujący i przyjemnie się go czyta.
    Dodam Twojego bloga do listy najlepszych blogów o projektowaniu
    http://blog-o-projetkowaniu-wnetrz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieczątki bomba!ciacha wyglądają smakowicie przepis na pewno wykorzystam;)))
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna chodzi za mną taki stempel, w końcu muszę go gdzieś upolować :)
    Dołączam do Twojego grona obserwatorów.

    Pozdrawiam
    http://magiczneslowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. I am in fwct gгаteful to the holder oof thіs web page
    who has sshared this grеat piece of writing at at this place.


    Mу blog: best car car insurance for senior citizens

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobają te pieczątki :-) Chociaż jeszcze takiej akurat nie mam :-( Mam za to takie serducho z napisem HOME MADE i też daje rade :)

    A kuchnia jest boska :-)) Gdzie kupiłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Kuchenka kupiona w sklepie internetowym pinkorblue.pl :) Polecam sklep, mają ekspresową przesyłkę (przynajmniej do mnie dotarła już na drugi dzień po zakupie :) )

      Usuń
  17. Ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie:) Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy wpis.Dodaję Cię do mojej listy najlepszych blogów o projektowaniu wnętrz
    http://blogi-projektowanie.blogspot.com/ . Liczę na więcej ciekawych wpisów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciasteczka wyglądają przepysznie! A "kawka" z takiego serwisu musi być boska:-) :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. urocza ta kuchnia! marzy mi się taka dla mojej córy! I te pieczątki do ciastek! super
    Wspaniałe candy jest u Ciebie moje nie jest z aż tak wspaniałymi nagrodami mimo wszystko gorąco zapraszam Cię na moje rocznicowe CANDY!
    pozdrawiam
    http://paulapearls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne wychodzą te ciasteczka spod tego stempelka, chyba też muszę się za takim rozejrzeć:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pyszności przygotowalyscie. Masz wspaniałą małą kuchareczke.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak. Moja kuchareczka gotuje lepiej ode mnie :)) Nic się nigdy nie przypala i zawsze wszystkim wszystko smakuje hihi :)) Pozdrawiam cieplutko ;)

      Usuń
  23. oj z takim stemplem to by mi się napewno chciało cisteczka upiec, jakos ostatnio nie chce mi sie nic:)...

    OdpowiedzUsuń
  24. Te pieczątki są extra, mogłabyś podać linka gdzie można takie kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Ja mój stempel kupiłam w zwykłym sklepie, ale w internecie znajdziesz go tutaj:
      http://bake-shop.pl/sklep/stemple-dekoracyjne/3146-stempel-drewniany-do-ciastek-home-made.html :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  25. mmmm musze zdrobic ale stempelka takiego nie mam ;(
    fajny pomocnik :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale ciacha! Właśnie skończyłam czytać od początku Twojego bloga:) Powiem szczerze, że czuję się jak u siebie! No i jeszcze córę mam w podobnym wieku i wózeczki dla lalek mają takie same (prawie - bo inne kolorki) :) Miło tu, zostaję:D

    OdpowiedzUsuń
  27. musze wyprobowac Wasz przepis bo my z maka orkiszowa robilismy i niestety ledwo stemple sie odbijaly a do tego jak juz sie upiekly to nie widac bylo ich :(

    OdpowiedzUsuń